Dom na wodzie, czyli mieszkanie z niezapomnianym widokiem.

Źródło: https://bit.ly/2jj9uql

Nie jest to artykuł sponsorowany a jedynie pochwała nowego stylu życia o którym skrycie marzę. Dom na wodzie! Czy to nie brzmi jak scenariusz pięknej bajki? Teraz można już w niej żyć, ponieważ takie domy powstają także w Polsce!

Firma Floating House System zajmuje się budową pływających domów już od pewnego czasu, ale zupełnie niedawno odkryłam ich stronę internetową.

Dom, króty widzicie na fotografii poniżej wykonany został na stalowej platformie cynkowanej ogniowo. Jest to sztywna, solidna, niewymagająca konserwacji i odporna na lód konstrukcja, zapewniająca odpowiednią nośność i stateczność oraz niewielkie zanurzenie. Tak przynajmniej zapewnia na swojej stronie internetowej autor tej realizacji.

Aż trudno w to uwierzyć, ale koszt metra kwadratowego powierzchni tego pływającego marzenia to jedynie 4 tyś zł/ m2 , co jest niewielką kwotą jak na Warszawskie warunki mieszkaniowe.

Warto wspomnieć, że pływające domy nie są niczym nowym. Na zachodzie Europy są dość popularne, zarówno jako docelowe miejsce do życia a także jako opcja na weekendowy wynajem. Podobne realizacje znajdziemy min. w Amsterdamie czy Berlinie, gdzie warto udać się choćby na weekend, by spędzić noc na nad  rzeką Sprewą.

To co zachwyca mnie w przypadku domów na wodzie to oczywiście widok a także możlwiość w miare swobodnej zmiany miejsca cumowania naszego „mieszkania”.  Ta niezależność jest prawdziwą wartością dodaną!

Poniżej, wrzucam wam kilka fotografii zebranych z różnych stron świata. Może poczujecie się zainspirowani, podobnie jak ja 😉

Hausboot im Eilbekkanal, Hamburg, Tun Architekten. Źródło: https://bit.ly/2JBPcn0
Hausboot im Eilbekkanal, Hamburg, Tun Architekten. Źródło: https://bit.ly/2JBPcn0
Źródło: https://bit.ly/2r5oz26
Źródło: https://bit.ly/2JzFW2H
Źródło: https://bit.ly/2JzFW2H
Źródło: https://bit.ly/2r9Bq46
Źródło: https://bit.ly/2r9Bq46
Źródło: https://bit.ly/2r9Bq46
Źrodło:https://bit.ly/2KlLwXw

 

Może cię też zainteresować:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *